Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Desery lodowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Desery lodowe. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 30 lipca 2017

GELATO GUSTO DI SICILIA - LODY SMAK SYCYLII

Lody na Sycylii to niemal instytucja. Słynne cannoli czy cassata siciliana latem schodzą na drugi plan a ich miejsce zastępują lody i granity. Jak do tej pory nie spotkałam jeszcze lepszych  i bardziej kremowych lodów niż te sycylijskie.
Dwa lata temu natknęłam się w jednej z palermiańskich lodziarni na nowy smak - lody Gusto di Sicilia, które jak dla mnie są idealne. Składu oczywiście nie znam ale postanowiłam go odtworzyć ufając pamięci moich kubków smakowych. Pomarańczowe lody wzbogacone chrupiącym nugatem z orzechów, pistacji, migdałów i sezamu - kwintesencja Sycylii. Odnajdziemy w tych lodach pomarańcze z Ribery, pistacje z Bronte, migdały z Avoli , orzechy laskowe z gór Nebrodi oraz wspaniałą cubbaitę czyli sezamowy nugat z odrobiną miodu z Etny  - kulinarne skarby Sycylii w jednym pucharku.
Przygotowanie ich zabiera nieco więcej czasu niż  innych lodów, ale na prawdę warto.







SKŁADNIKI:

Na lody pomarańczowe:
 3 POMARAŃCZE
125 ML MLEKA PEŁNOTŁUSTEGO
500 ŚMIETANY KREMÓWKI DO DESERÓW
5 ŻÓŁTEK
150 G CUKRU
1/2 LASKI WANILII LUB NATURALNY EKSTRAKT WANILIOWY
3 PEŁNE ŁYŻECZKI SKÓRKI POMARAŃCZOWEJ W SYROPIE
LUB
DROBNO POSIEKANEJ SKÓRKI KANDYZOWANEJ

Na nugat orzechowy:
50 G MIGDAŁÓW
50 G ŁUSKANYCH ORZECHÓW LASKOWYCH
50 G ŁUSKANYCH PISTACJI
50 G CUKRU

Dodatkowo:
PARĘ KAWAŁKÓW CUBBAITY  czyli SEZAMOWEGO NUGATU ( przepis tutaj )
LUB
2 - 3 MAŁE PACZKI SEZAMEK


PRZYGOTOWANIE:

Zaczniemy od przygotowania orzechowego nugatu:
Na blacie kuchennym rozkładamy arkusz papieru do pieczenia mniej więcej wielkości blachy z piekarnika. wszystkie orzechy opłukujemy na sitku pod bieżącą wodą (powinny się lekko zmoczyć). Na dużą patelnię wrzucamy nasze orzechy razem ze cukrem i podgrzewamy wszystko na średnim ogniu, od czasu do czasu poruszając patelnią. Na początku cukier zacznie się krystalizować i oblepiać orzechy, a następnie się rozpuści i zacznie nabierać złotego koloru. Potrwa to kilka minut. W tym czasie poruszamy cały czas patelnią, lub delikatnie mieszamy. Kiedy wszystkie nasze orzechy pokryją się złoto-brązowym karmelem, wylewamy je na wcześniej przygotowany arkusz papieru i rozprowadzamy tak, aby powstała  pojedyncza warstwa. Pozostawiamy do całkowitego ostygnięcia. 
UWAGA: nie dotykamy orzechów i karmelu rękami ponieważ całość jest bardzo gorąca.
Teraz przygotujemy masę na lody:
Pomarańcze dokładnie myjemy i sparzamy wrzątkiem. Do rondla ścieramy skórkę (bez białej części) z dwóch pomarańczy. Dodajemy mleko oraz połowę śmietany. Powoli doprowadzamy  prawie do wrzenia, a następnie zdejmujemy z ognia i zostawiamy do ostygnięcia. 
Żółtka ubijamy razem z cukrem i aromatem waniliowym (lub wyskrobanymi ziarenkami z połowy laski wanilii) na jasną, puszystą masę.
Podgrzewamy ponownie mleko aromatyzowane otartą skórką,  przecedzamy przez sitko i w kilku porcjach dodajemy do ubitych żółtek, mieszając dokładnie po każdym dodaniu.
Przelewamy nasz krem do rondla z grubym dnem i podgrzewamy całość na bardzo małym ogniu , stale mieszając, aż osiągnie temperaturę 85 stopni C.
Jeżeli nie macie termometru to podgrzewajcie do czasu aż krem się zagęści i będzie oblepiał lekko łyżkę. Nie należy kremu zagotować, gdyż wtedy się zwarzy i zmieni się jego smak.
Zdejmujemy garnek z ognia i zanurzamy dno garnka w misce z bardzo zimną wodą. Studzimy często mieszając.
Nugat orzechowy łamiemy na nieduże kawałki, skórkę odcedzamy z syropu, cubbaitę lub sezamki również łamiemy na niewielkie kawałki. 
Ścieramy skórkę z trzeciej pomarańczy i wyciskamy sok ze wszystkich trzech owoców. Powinniśmy otrzymać 250 ml. Przecedzamy sok na sitku do rondelka, dodajemy startą skórkę i ogrzewamy go do czasu aż zmniejszy swoją objętość do połowy. Gotujemy sok na małym ogniu gdyż ma tendencję do kipienia. Zredukowany sok studzimy i dodajemy do naszego kremu. Masę wstawiamy do lodówki na parę godzin, aby się dobrze schłodziła. Po tym czasie mieszamy z pozostałą śmietaną i zaczynamy mrożenie. 
Możemy przygotować lody w maszynce do lodów:
Wlewamy schłodzoną masę do włączonej maszynki. Kręcimy lody aż zgęstnieją ( u mnie to było ok. 15 minut), dodając pod koniec 3/4 połamanych kawałków nugatu orzechowego, większość skórki pomarańczowej oraz większość nugatu sezamowego.  Przekładamy lody do pojemnika z przykrywką. Na wierzchu posypujemy pozostałym nugatem i skórką, przykrywamy kawałkiem papieru do pieczenia i pokrywką, a nstępnie wstawiamy do zamrażalnika na przynajmniej 2 godziny.


Jeżeli nie macie maszynki do lodów to wkładacie masę w misce do zamrażalnika i zostawiacie na ok. 30 minut, następnie wyjmujecie ją z zamrażalnika i dokładnie mieszacie. Ponownie wstawiacie do zamrażalnika na kolejne 30 minut. Czynność tę należy powtórzyć kilkakrotnie w  półgodzinnych odstępach, aż masa nabierze konsystencji bardzo gęstej śmietany. Wtedy dodajemy większość nugatów i skórki, mieszamy dokładnie i wstawiamy ponownie na 30 minut do zamrażalnika. Po tym czasie wyjmujemy ponownie i przekładamy do pojemnika , w którym będziemy przechowywać nasze lody.  Dekorujemy pozostałym nugatem i skórką,  przykrywamy kawałkiem papieru do pieczenia i przykrywką. Pozostawiamy pojemnik przynajmniej 2 godziny w zamrażalniku, ale już bez mieszania.
Jeżeli lody zbytnio się zmrożą to przed podaniem należy wyjąć je nieco wcześniej z zamrażalnika aby trochę odtajały.







czwartek, 25 sierpnia 2016

GELATO AL CAFFE - LODY KAWOWE


Przedstawiam wam fantastyczny przepis na lody kawowe, przygotowane z prawdziwą świeżo zmieloną kawą. Są super kremowe i mają bardzo intensywny kawowy smak. Mój siostrzeniec - orzechowy alergik , nie może zajadać lodów z lodziarni czy zwykłych z pudełka, ponieważ większość z nich może zawierać śladowe ilości orzechów. Postanowiłam zrobić mu lody sama i był to wielki sukces. Smakowały mu bardzo i za każdym razem prosił o dokładkę, a mnie w środku rozpierała duma i ogromna satysfakcja.
Ja sama piję jedynie espresso a wszystkie kawowe wyroby zupełnie mi nie podchodzą, jednak te lody spowodowały nawet u  mnie pewnego rodzaju uzależnienie.
Przepis pochodzi z książki "Ices.The Definitive Guide", której autorami są Caroline Liddell i Robin Weir, z moimi drobnymi zmianami. Polecam bardzo :)





SKŁADNIKI:

40 G ZIAREN KAWY
375 ML MLEKA (1,5 SZKLANKI)
250 ML ŚMIETANKI (1 SZKLANKA)
5 ŻÓŁTEK
150 G CUKRU TRZCINOWEGO
2-3 ŁYŻKI LEKKO POSŁODZONEGO ESPRESSO

PRZYGOTOWANIE:

Mleko oraz śmietanę wlewamy do rondla z grubym dnem. Ziarna kawy wrzucamy do malaksera lub młynka i mielimy przez ok 5 - 10 sekund. Rozdrobnione ziarna dodajemy do mleka ze śmietaną i zaczynamy podgrzewać. Podgrzewamy do momentu, aż pojawią się na powierzchni bąbelki, ale nie doprowadzamy do wrzenia. Odstawiamy do wystudzenia.


Kiedy mleko już ostygnie zaczynamy ubijanie żółtek z cukrem.  Ubijamy je aż powstanie jasna i puszysta masa.
Teraz ponownie ogrzewamy mleko ze śmietaną i kawą doprowadzając prawie do wrzenia. Przecedzamy przez gęste sitko i powoli dodajemy do masy z żółtek, kontynuując ubijanie. Rondel w którym podgrzewaliśmy mleko ze śmietaną i kawą opłukujemy pod bieżącą wodą, aby usunąć pozostałości ziarenek kawy. Masę mleczno - jajeczną wlewamy do rondla i zaczynamy jej ogrzewanie, na niedużym ogniu, cały czas mieszając trzepaczką. Ogrzewamy krem do czasu aż  zacznie gęstnieć i stanie się lekko puszysty, a zanurzona w nim łyżka po wyjęciu będzie pokryta warstwą nie spływającego kremu.  Na tym etapie bardzo przydaje się termometr kuchenny. Wystarczy wtedy doprowadzić  krem do temperatury 85 stopni C i jest gotowy. Powyżej tej temperatury zrobi nam się jajecznica. Jeżeli tak się stanie, to potraktujcie wasz krem blenderem. Ścięte żółtko powróci do kremowej konsystencji.


Zanurzamy dno garnka z kremem w zimnej wodzie i ręcznie bądź mikserem ubijamy dalej, tak aby masa się wystudziła. Pod koniec studzenia dodajemy espresso.
Jeżeli posiadacie maszynkę do lodów to przed wlaniem kremu do maszyny należy go bardzo dobrze schłodzić w lodówce, przez co najmniej kilka godzin. 


Jeżeli nie macie maszynki to przygotowany, schłodzony krem wlewamy do pojemnika, w którym będziemy go przechowywać i wstawiamy na 30 minut do zamrażalnika. Po tym czasie wyjmujemy lody i dokładnie mieszamy naszą masę. Wkładamy do zamrażalnika na kolejne 30 minut. Powtarzamy tę czynność przez ok 3 godziny lub do czasu aż lody się zmrożą. Kiedy nabiorą już lodowej konsystencji,  układamy na wierzchu kawałek papieru do pieczenia, tak aby przylegał do masy i przykrywamy pokrywką. Przechowujemy je w zamrażalniku.






środa, 26 sierpnia 2015

GRANITA DI MANDORLE - GRANITA MIGDAŁOWA


W poprzednim poście podałam wam przepis na pyszne bułeczki drożdżowe brioche col tuppo , dzisiaj pora na drugą część kultowego letniego śniadania z Katanii i okolic Etny - czyli granitę.
W upalne dni  to idealny sposób na odświeżający początek dnia. Oczywiście smaki granity mogą być bardzo różne, jednak migdałowa i kawowa są najczęściej zamawiane na śniadanie. Granitę migdałową można przygotować dwoma sposobami - z mleka migdałowego lub z pasty migdałowej. Ja wybrałam drugi sposób, który jest tym typowym z Katanii.





SKŁADNIKI:

Na pastę migdałową:
250 G MIGDAŁÓW BEZ SKÓRKI
200 G CUKRU PUDRU
30 G WODY
30 G GLUKOZY W PŁYNIE
1/4 ŁYŻECZKI AROMATU MIGDAŁOWEGO

Na granitę:
200 G PASTY MIGDAŁOWEJ
1 LITR WODY
30 G MIAŁKIEGO CUKRU
SZCZYPTA CYNAMONU DO POSYPANIA (opcjonalnie)
BITA ŚMIETANA (opcjonalnie)

PRZYGOTOWANIE:

Na początek przygotujemy pastę migdałową. Migdały tostujemy lekko na patelni, następnie studzimy. Wkładamy na ok 30 minut do zamrażalnika, co spowoduje, że podczas mielenia nie będzie wydzielał się olej. Następnie mielimy migdały na bardzo drobny proszek.  Wszystkie składniki na pastę mieszamy w misce i formujemy w wałek. Zawijamy w folię spożywczą i schładzamy w lodówce przez ok 2 godziny.


Po tym czasie możemy zacząć przygotowanie naszej granity. Odmierzamy potrzebną porcję pasty migdałowej, rwiemy na kawałki i wrzucamy do większej miski. Powoli  dolewamy cienkim strumieniem wodę, oraz dodajemy cukier. Mieszamy wszystko dokładnie przez kilka minut, najlepiej przy pomocy trzepaczki. Nasza mieszanka powinna nabrać nieco kremowej konsystencji. Teraz czas na schładzanie, a właściwie mrożenie granity. Możemy to zrobić w maszynce do lodów, jeżeli taką posiadamy, lub po prostu przelewamy wszystko do większego pojemnika i wstawiamy do zamrażalnika na kilka godzin. Należy jednak pamiętać, aby co ok. 30 minut całość dokładnie przemieszać.
Na śniadanie granitę podajemy posypaną szczyptą cynamonu, lub z bitą śmietaną i koniecznie z brioche col tuppo 



środa, 12 sierpnia 2015

GELATO AL PISTACCHIO - LODY PISTACJOWE


Tegoroczne lato daje się wyjątkowo we znaki. Upał powoduje totalne rozleniwienie i  niechęć do potraw na ciepło. Lody to idealne danie na takie upały. Serwowane w delikatnej bułce drożdżowej są często alternatywnym obiadem lub kolacją dla wielu Sycylijczyków. Ja osobiście wolę je w wafelku. Pistacjowe lody to moje ulubione. Zawsze wszystkich gorąco namawiam do spróbowania ich na Sycylii, bo robią je tutaj rewelacyjnie.





SKŁADNIKI:
( ok. 0,5 kg lodów)

0,5 LITRA PEŁNEGO MLEKA
3 ŻÓŁTKA
130 G CUKRU
ODROBINĘ EKSTRAKTU WANILIOWEGO
100 G PISTACJI ŁUSKANYCH

PRZYGOTOWANIE:

Pistacje sparzamy wrzątkiem, i pozostawiamy je w tej wodzie na kilka minut, następnie odcedzamy i obieramy ze skórki. Odstawiamy do całkowitego wystudzenia. Następnie rozbijamy pistacje w moździerzu lub w malakserze na niedużych obrotach, aż do powstania papki.
Żółtka ubijamy z cukrem na puszystą masę. W rondlu podgrzewamy mleko z wanilią, doprowadzając prawie do wrzenia. Do żółtek dodajemy nieco gorącego mleka, mieszamy a następnie wlewamy resztę. Przelewamy całość do rondla i na niedużym ogniu, cały  czas mieszając, ogrzewamy aż krem zgęstnieje. Zdejmujemy rondel z ognia i ubijamy krem trzepaczką lub mikserem do całkowitego wystygnięcia. Dodajemy pistacje i i wkładamy masę na ok 15 minut do zamrażalnika. 
Po tym czasie możemy wyrabiać lody przy pomocy maszynki do lodów, lub trzymać je przez kilka godzin w zamrażalniku, pamiętając, aby co ok. 30 minut wszystko dokładnie przemieszać.




niedziela, 19 października 2014

SEMIFREDDO DI SESAMO - SEMIFREDDO SEZAMOWE


Z myślą o jednej z moich przyjaciółek, która uwielbia sezam, stworzyłam to połączenie waniliowego semifreddo z sezamem. Wyszło bardzo pysznie i chałwowo. Zaczęłam się jednak zastanawiać czy ona polubi sezam w jego słodkiej wersji. No cóż, przy mojej następnej wizycie w Polsce będę musiała to sprawdzić.
Tymczasem tutaj za oknem dalej potworne upały i nie mogę się jakoś zabrać za jesienno - zimowe wypieki.
Dla wszystkich amatorów chałwy - ta słodkość w swojej lodowej odsłonie.




SKŁADNIKI:

SEMIFREDDO SEZAMOWE:
4 ŻÓŁTKA
100 G MIAŁKIEGO CUKRU
100 ML PEŁNEGO MLEKA
1 LASKA WANILII
300 ML ŚMIETANY KREMÓWKI (30 - 36 %TŁUSZCZU)
80 G PASTY SEZAMOWEJ TAHINA
150 - 200 G SEZAMEK

DO SERWOWANIA:
SOS KARMELOWY
ZIARNA SEZAMU UPRAŻONE NA PATELNI 

PRZYGOTOWANIE:

Żółtka ubijamy z cukrem na puszystą masę. Wanilię rozcinamy wzdłuż i wyskrobujemy nożykiem nasionka, dodajemy do mleka i całość doprowadzamy prawie do wrzenia. Gorące, ale nie wrzące,  mleko dodajemy powoli do żółtek, kontynuując ubijanie. Powstałą masę wlewamy do garnka z grubym dnem i podgrzewamy na bardzo małym ogniu, cały czas mieszając (najlepiej trzepaczką), aż masa zacznie gęstnieć. Gorącą, puszystą masę zdejmujemy z ognia, wlewamy do miski i kontynuujemy ubijanie, na średnich obrotach miksera, aż do wystygnięcia (aby masa szybciej wystygła możemy trzymać miskę w zimnej kąpieli wodnej).
Dodajemy pastę tahina i delikatnie mieszamy..
Śmietanę ubijamy na prawie sztywno, sezamki łamiemy na mniejsze kawałki. Wszystko dodajemy do masy jajecznej i delikatnie mieszamy.
Ścianki tortownicy wykładamy papierem do pieczenia, tak aby nieco wystawał poza krawędź. Wlewamy masę z jajek, bitej śmietany i tahiny. Wstawiamy do zamrażalnika na minimum 8 godzin, najlepiej na całą noc.
Każdą porcję podajemy polaną karmelem i posypaną prażonymi ziarnami sezamu.


 


 










wtorek, 22 lipca 2014

GRANITA AL LIMONE

Za oknem potworny upał, termometr pokazuje 42 stopnie i do tego jeszcze wieje scirocco, porywisty ale gorący wiatr prosto z Sahary, mam wrażenie, że ktoś dmucha na mnie suszarką, nic się nie chce...
Sama myśl o włączeniu palnika kuchenki czy piekarnika wzbudza we mnie przerażenie...
W takie dni jedyne na co mam ochotę, to kielich odświeżającej granity, koniecznie cytrynowej. Jej kwaśno słodki smak gasi pragnienie, przynajmniej na trochę, a kawałki lodu zamrażają mi mózg, cudowne uczucie chociaż momentami potrafi być wręcz bolesne.

Granita to bardzo popularne danie na gorącej Sycylii, wielu jej mieszkańców rozpoczyna dzień od kultowego zestawu śniadaniowego brioscia con granita czyli pucharek granity serwowany w towarzystwie drożdżowej bułeczki.
Uważa się, że granita pojawiła się na Sycylii  w czasach panowania Arabów, którzy przywieźli ze sobą sherbet czyli lodowy napój aromatyzowany sokami owocowymi lub wodą różaną.

Żeby ograniczyć czynności do minimum, połówki wyciśniętych cytryn, oczyściłam z włókien i wykorzystałam jako miseczki do podania granity - nie trzeba będzie nawet zmywać.
 




SKŁADNIKI:

300 ML SOKU WYCIŚNIĘTEGO Z CYTRYN
300 ML WODY
250 G CUKRU
1 ŁYŻKA DELIKATNEGO MIODU
SKÓRKA OTARTA Z JEDNEJ CYTRYNY

PRZYGOTOWANIE:

Cytrynę dokładnie myjemy i sparzamy wrzątkiem, a następnie ścieramy skórkę na drobnej tarce (tylko żółtą część).
Łyżkę miodu mieszamy z otartą skórką, podgrzewamy lekko na bardzo małym ogniu. Całość powinna być ciepła ale nie gorąca. Odstawiamy do wystygnięcia, najlepiej na całą noc. Po tym czasie miód nabierze wspaniałego cytrynowego aromatu. 
Wodę mieszamy z cukrem, doprowadzamy do wrzenia i gotujemy kilka minut. Całość powinna lekko zgęstnieć. Studzimy. Wyciskamy sok z cytryn.
Połówki ładniejszych cytryn możemy oczyścić nożykiem z włókien oraz odciąć spiczaste końcówki, aby dobrze przylegały do talerza. Wykorzystamy je jako miseczki do podania.
Aromatyczny miód, wodę z cukrem oraz sok z cytryn dokładnie mieszamy razem. Przelewamy do opokawonia po lodach lub innego pojemniczka i wstawiamy do zamrażalnika na całą noc lub przynamniej 8 godzin. Po tym czasie wrzucamy całość do malaksera i miksujemy chwilę na najwyższych obrotach. 
Możemy to zrobić w dwóch partiach.
Tak rozbitą granitę przekładamy  ponownie do pojemniczka i zamrażamy jeszcze przez ok 2 godziny. Po tym czasie granita jest gotowa do jedzenia.
Jeżeli nie mamy możliwości zmiksowania granity wystarczy kilkakrotnie w godzinnych odstępach przemieszać wszystko, dokładnie widelcem.
Podajemy w cytrynowych miseczkach (puste najlepiej przechowywać w zamkniętym pojemniczku w lodówce), dekorujemy plasterkami cytryny i listkami mięty.







Dania na zimno - czyli co jeść w upalne dni
Lody, lody dla ochłodyLato w pełni!

poniedziałek, 9 czerwca 2014

MERINGATA CON COULIS DI FRAGOLE czyli LODOWY TORT BEZOWY Z SOSEM TRUSKAWKOWYM

Latem nasz dom zapełnia sie gośćmi. Jedni zatrzymują się jedynie na relaksującą kolację na tarasie, inni na dłużej, na wakacje. W tym okresie, moje zamrażalniki zapełniają się waniliowym semifreddo na francuskiej bezie, które często serwuję na deser, polane sosem z truskawek. Sos truskawkowy doskonale przełamuje słodycz bezy i semifreddo oraz sprawia, że całość smakuje odświeżająco, w sam raz na lato.
Przepis jest autorstwa popularnego we Włoszech szefa - cukiernika Maurizio Santina, w wersji oryginalnej serwowany z  sosem z gorzkiej czekolady, ale upalne sycylijskie lato zachęciło mnie to eksperymentowania z owocami. Doskonale smakuje również z sosem z owoców leśnych lub malin.




SKŁADNIKI:
(tortownica ok. 23 cm)
BEZA FRANCUSKA:
140 G BIAŁEK (OK. 4 BIAŁKA)
140 G MIAŁKIEGO CUKRU
140 G CUKRU PUDRU
SEMIFREDDO WANILIOWE:
4 ŻÓŁTKA
100 G MIAŁKIEGO CUKRU
100 ML PEŁNEGO MLEKA
1 LASKA WANILII
300 ML ŚMIETANY KREMÓWKI (30 - 36 %TŁUSZCZU)
SOS TRUSKAWKOWY:
400 G TRUSKAWEK(MOGĄ BYĆ MROŻONE)

PRZYGOTOWANIE:

Piekarnik rozgrzewamy do 120 stopni C (bez termoobiegu).
Blachę z piekarnika wykładamy papierem do pieczenia, na środku odrysowujemy krążek o średnicy dna tortownicy (tej samej, którą później wykorzystamy do mrożenia naszego deseru). Wewnątrz wyrysowanej formy będziemy układać masę z białek.
Białka ubijamy na prawie sztywną pianę, a następnie po trochu dodajemy cukier miałki i kontynuujemy ubijanie, aż do wmieszania całych 140 g cukru miałkiego.
Powinna powstać sztywna i błyszcząca masa. Cukier przesiewamy przez sitko, a następnie dodajemy powoli do ubitych białek i delikatnie mieszamy tak aby wszystkie składniki się połączyły.
4-5 czubatych łyżek masy z białek rozprowadzamy w miarę równomiernie w środku odrysowanej wcześniej formy pozostawiając dookoła mniej więcej 1 cm od narysowanej krawędzi.
Resztę masy przy pomocy szprycy lub małą łyżeczką układamy dookoła okrągłej bezy, zachowując ok 1 cm odstępy między ymałymi bezami.
Blachę wkładamy do piekarnika zostawiając lekko uchylone drzwiczki i pieczemy przez ok 40 minut. po tym czasie małe bezy powinny być już upieczone, lekko spękane na wierzchu i chrupiące. Zdejmujemy je z blachy i kontynuujemy pieczenie dużej bezy przez ok. 30 minut. Piekarnik pozozstaje przez cały czas lekko uchylony. Beza powinna mieć kremowy kolor i być lekko spękana na wierzchu. Wyłączamy piekarnik i pozoztawiamy do całkowitego wystudzenia.
Semifreddo: żółtka ubijamy z cukrem na puszystą masę. Wanilię rozcinamy wzdłuż i wyskrobujemy nożykiem nasionka, dodajemy do mleka i całość doprowadzamy do wrzenia. Gorące mleko dodajemy powoli do żółtek kontynuując ubijanie. Powstałą masę wlewamy do garnka z grubym dnem i podgrzewamy na bardzo małym ogniu, cały czas mieszając (najlepiej trzepaczką), aż masa zacznie gęstnieć. Gorącą, puszystą masę zdejmujemy z ognia, wlewamy do miski i kontynuujemy ubijanie na średnich obrotach aż do wystygnięcia (aby masa szybciej wystygła możemy trzymać miskę w zimnej kąpieli wodnej).



Śmietanę ubijamy na prawie sztywno i delikatnie mieszamy z masą jajeczną.
Ścianki tortownicy wykładamy papierem do pieczenia tak, aby nieco wystawał poza krawędź. Na dnie tortownicy układamy spód bezowy, wlewamy masę z jajek i bitej śmietany i dekorujemy małymi bezami. Wstawiamy do zamrażalnika na minimum 8 godzin, najlepiej na całą noc.
Sos: Truskawki miksujemy dokładnie blenderem, a następnie przecieramy przez sitko. W ten sposób powstanie nam gładki sos bez malutkich pestek.
Każdy kawałek przed podaniem polewamy sosem z truskawek.






Dania na zimno - czyli co jeść w upalne dniLody, lody dla ochłody