poniedziałek, 1 grudnia 2014

ANELLETI AL FORNO - MAKARON Z PIECA


Anelletti al forno to jeden z pysznych skarbów kuchni sycylijskiej, kórego nauczyła mnie moja teściowa. Jest to typowe danie kuchni palermitańskiej zarezerwowane na specjalne okazje - Święta czy też niedzielny rodzinny obiad.
Nazwa anelletti pochodzi od formy makaronu, którego używa się do przygotowania tej potrawy - niewielkie kółeczka przypominające obrączki (anello to po włosku pierścionek, obrączka).
Na całej wyspie można spotkać wiele wariantów tej potrawy.
Skuście się na przygotowanie tej pyszności na wasz świąteczny stół. Mimo, że jest to danie nieco pracochłonne, to bogactwo składników i smaku znajdzie na pewno uznanie wśród biesiadników.
 
 


SKŁADNIKI:
(6 porcji )

500 G KRÓTKIEGO, MAŁEGO MAKARONU Z PSZENICY DURUM  (SEMOLA DI GRANO DURO) I BEZJAJECZNEGO - NP CONCHIGLIETTE, DITALI, MARGHERITINE LUB DROBNO POŁAMANE SPAGHETTI
400 G MIELONEGO MIĘSA WOŁOWEGO LUB WOŁOWO - WIEPRZOWEGO
200 G MROŻONEGO GROSZKU
200 G MOZZARELLI
100 G SZYNKI KONSERWOWEJ
140 G KONCENTRATU POMIDOROWEGO
400 G (1 PUSZKA) PRZECIERU POMIDOROWEGO
1 DUŻA CEBULA 
1 BAKŁAŻAN
50 ML DELIKATNEGO BIAŁEGO WINA
150 G TARTEGO SERA (PARMEZAN, GRANA)
3 ŁYŻKI OLIWY Z OLIWEK
2 - 3 FILECIKI ANCHOVIES
2 ŁYŻKI TARTEJ BUŁKI

PRZYGOTOWANIE:

Piekarnik rozgrzewamy do 180 stopni C. (z termoobiegiem). Bakłażana kroimy w plastry o szerokości ok. 1 cm, lekko smarujemy oliwą z obu stron, delikatnie solimy i układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Wkładamy do nagrzanego piekarnika. Pieczemy ok 15 minut. Wyjmujemy i odstawiamy do wystygnięcia, a następnie kroimy na mniejsze kawałki.
W niedużym garnku doprowadzamy wodę do wrzenia, lekko solimy i dodajemy mrożony groszek. Gotujemy na średnim ogniu kilka minut, aby zmiękł, ale nie powinien się rozgotować (ok. 7 minut). Zdejmujemy z ognia.
Cebulę obieramy i siekamy w bardzo drobną kostkę.
W większym rondlu (musi pomieścić mięso z sosem) rozgrzewamy 1 łyżkę oliwy, wrzucamy cebulę i dusimy kilka minut. Dodajemy fileciki anchovies oraz mielone mięso i mieszając od czasu do czasu czekamy, aż mięso się lekko zrumieni. Zwiększamy nieco ogień, dodajemy wino i gotujemy, aż  większość odparuje. Teraz kolej na koncentrat pomidorowy i przecier pomidorowy. Dodajemy je kolejno i dokładnie mieszamy. Zmniejszamy ogień i dusimy, dodając co jakiś czas 1 - 2 nieduże wazówki groszku, razem z wodą w której się obgotowywał. 
Jeżeli musicie ukryć przed kimś obecność groszku w potrawie to proponuję go przetrzeć przez sitko lub zmiksować, dodając oczywiście również wodę z gotowania.
Dusimy nasz sos pod uchylonym nieco przykryciem, na małym ogniu przez ok 30 - 40 minut.
W tym czasie przygotowujemy pozostałe składniki.
 
 







 


W większym garnku doprowadzamy osoloną wodę do wrzenia, dodajemy makaron i gotujemy go przez połowę czasu podanego na opakowaniu. Odcedzamy na sitku, zachowując większość wody, w której się gotował.
Tortownicę (u mnie  średnica 23 cm) lub inną foremkę (o dość wysokich ściankach) smarujemy oliwą i dokładnie wysypujemy tartą bułką, na całej powierzchni,  łącznie ze ściankami. Jeżeli wasza foremka ma otwierane dno to należy ją szczelnie owinąć folią aluminiową, aby uniemożliwić ewentualne wypłynięcie sosu.
Szynkę kroimy w plasterki a następnie w ok. jednocentymetrową kostkę.
Mozzarellę odlewamy i kroimy w podobną kostkę.
Sos powinien być już gotowy - aromatyczny ale niezbyt gęsty. Kiedy wymieszamy z nim półtwardy makaron, to w trakcie pieczenia makaron wchłonie nadmiar wody i dzięki temu wszystko będzie miało właściwą konsystencję.


Jeżeli sos wam się zbytnio zagęścił możecie dodać część wody z gotowania makaronu. Jeżeli nie musicie dodawać wody można teraz sos doprawić solą.
Do dużej miski wrzucamy odcedzony makaron, wlewamy kilka sporych wazówek sosu  (przynajmniej połowę sosu) i dokładnie mieszamy. Dodajemy pokrojoną szynkę, mozzarellę, bakłażany oraz 2/3 tartego sera i wszystko dokładnie mieszamy.

 

Piekarnik nagrzewamy do ok 180 stopni C. (z termoobiegiem.
Część przygotowanego makaronu ( ok. 1/3 ) układamy na dnie przygotowanej tortownicy, lub innej foremki, a na wierzchu tej warstwy rozprowadzamy część sosu oraz trochę tartego sera. Teraz kolejna warstwa, na to sos i część tartego sera i tak do wykorzystania całego makaronu. Na ostatniej warstwie rozprowadzamy nieco sosu, sera tartego, posypujemy wszystko delikatnie bułką tartą i skrapiamy oliwą.






Formę z makaronem wkładamy do piekarnika (najlepiej na kratce dodatkowo wyłożonej papierem do pieczenia) i zapiekamy ok 20 - 25 minut, do czasu aż zrumieni się na wierzchu.
Przed krojeniem i przekładaniem porcji na talerz najlepiej odczekać ok. 20 minut. Dzięki temu  kawałki nie rozsypią się na talerzu,  zachowają ładną formę i zwartą konsystencję.






1 komentarz:

  1. Fantastyczny obiad, lubię wszelkie makaronowe zapiekanki.

    OdpowiedzUsuń