piątek, 20 czerwca 2014

FARINATA - WŁOSKI PLACEK

Farinata to typowe danie z kuchni liguryjskiej, najczęściej można ją spotkać w Genui - występuje tutaj pod nazwą fainà. Występuje również w innych regionach Włoch, na Lazurowym Wybrzeżu, w Giblartarze, a dzięki emigrantom nawet w Urugwaju i Argentynie. Jednak w każdym z tych miejsc farinata przybiera inną nazwę. Na wybrzeżu toskańskim występuje jako cecina lub torta di ceci, w Piemoncie, w okolicach Alessandrii jako bela cauda, a we Francji, a dokładniej w okolicach Nicei,  jako socca
Jest to placek, przypominający tartę, przygotowany z bardzo prostych i tanich składników - mąki z cicierzycy, wody, oliwy i soli. Jest to danie tzw. kuchni ubogiej (cucina povera) i może być zamiennikiem dla pieczywa. Według tradycji, farinata powinna być pieczona w piecu opalanym drewnem.
W domu przygotowanie prawdziwej farinaty  to nie lada wyzwanie, dlatego ważne jest aby rzadkie ciasto było włożone do bardzo dobrze nagrzanego piekarnika. To właśnie w tej wysokiej temperaturze tkwi sekret chrupiącej skorupki na wierzchu i miękkiego ale zwartego wnętrza.

Korzenie farinaty sięgają czasów okupacji Genui przez wojska rzymskie, kiedy to żołnierze, aby tanio i szybko zaspokoić głód, przygotowywali sobie danie z mąki z ciecierzycy i wody. Piekli tę mieszankę w gorącym słońcu, nawet na własnych tarczach. 

Najprostsza wersja farinaty ma tylko sól i pieprz, popularna jest również farinata z rozmarynem, dymką lub cebulą. Można ją zaraz po upieczeniu posmarować serkiem stracchino czy gorgonzolą.
W pozostałych regionach Włoch, w tym również na Sycylii, można spotkać dania zbliżone do farinaty, ale przygotowane ze zwykłej mąki pszennej.
 
Ja przygotowałam farinatę z cebulą i rozmarynem i wyszło pysznie.






SKŁADNIKI:

200 G  MĄKI Z CIECIERZYCY
600 ML WODY
OLIWA Z OLIWEK 60 ML (OK. 4 ŁYŻKI) + 30 ML DO BLACHY
OK 1/2 ŁYŻECZKI SOLI, ŚWIEŻO MIELONY CZARNY PIEPRZ
1 CEBULA
GAŁĄZKA ŚWIEŻEGO ROZMARYNU

PRZYGOTOWANIE:

Mąkę przesiewamy do miski, robimy  na środku zagłębienie, wlewamy po trochu wodę i mieszamy dokładnie za każdym razem, najlepeij trzepaczką, tak, aby nie powstały grudki. Czynność tę powtarzamy, aż do wmieszania całej wody. Tak przygotowaną mieszankę przykrywamy i odstawiamy na bok, na minimum 4-5 godzin, nawet do 10 godzin. Po tym czasie na wierzchu zapewne pojawi się biała pianka, ściągamy ją łyżką cedzakową.
Rozgrzewamy piekarnik do 220 stopni C ( bez termoobiegu ).
Do ciasta dodajemy sól oraz 60 ml oliwy z oliwek i dokładnie mieszamy. 
Cebulę obieramy i kroimy w cieniutkie półplasterki, lekko solimy i mieszamy. Listki rozmarynu siekamy drobniej. Wszystko mieszamy razem i skrapiamy odrobiną oliwy.
Na okrągłą formę do tarty (średnica ok. 30 cm, według tradycji forma powinna być miedziana lub aluminiowa) wylewamy 30 ml oliwy i poruszamy foremką tak aby równomiernie pokryła całe dno. Na środek wlewamy ciasto z ciecierzycy, możemy lekko poruszać formą tak, aby ciasto równomiernie pokryło dno. Część oliwy z formy powinna wypłynąć po bokach na wierzch ciasta, to normalne. Posypujemy naszą farinatę cebulą i rozmarynem. Wkładamy do nagrzanego piekarnika. Po ok. 30 minutach powinna nabrać ładnego złotego koloru. Przełączamy na opcję grill i czekamy aż zrumieni się do barwy złoto - brązowej (orzechowej). Wszystko zależy od waszego piekarnika, ale myślę, że  średnio nie dłużej niż 10 minut.
Gorącą farinatę posypujemy świeżo mielonym piprzem, kroimy na kawałki i natychmiast serwujemy.
Bardzo smaczna jest z kolorową sałatą z sosem vinaigret.

  


   
Wykorzystaj mąkę z ciecierzycy

czwartek, 12 czerwca 2014

PANELLE - PLACUSZKI Z CIECIERZYCY

Już dawno obiecane, wreszcie mam chwilę czasu, żeby troszkę posmażyć.
Mąka z ciecierzycy, woda, trochę soli i pieprzu oraz natka. Proste i smakowite, bez glutenu...
Panelle to jedno z tradycyjnych dań ulicy czyli cibo da strada, pochodzące z Palermo. Serwowane są najczęściej jako Pane e Panelle, czyli po prostu w przekrojonej na pół swieżej bułce (z ziarnem sezamowym na wierzchu). Można ich spróbować w przyulicznych kioskach, a także lokalach nazywanych tutaj rosticceria i friggitoria (smażalnia), oraz w niektórych barach. Wybierając restaurację lub pizzerię możecie również skosztować panelle ponieważ są tradycyjnym elementem powszechnie lubianej  przystawki  misto caldo (razem z arancinette, crocchè i frytkami).



SKŁADNIKI:

250 G MĄKI Z CIECIERZYCY
750 ML ZIMNEJ WODY
OLIWA LUB OLEJ DO SMAŻENIA OK 1 LITR
1 ŁYŻECZKA SOLI
1/2 ŁYŻECZKI PIEPRZU
OK. 1 ŁYŻKA NATKI PIETRUSZKI 
CYTRYNA DO POKROPIENIA

PRZYGOTOWANIE:

Przygotowujemy foremkę keksówkę, lekko natłuszczamy i wykładamy papierem do pieczenia tak, aby wystawał kilka centymetrów ponad foremkę ( będzie łatwiej nam wyjąć zastygnięty blok z ciecierzycy).
Natkę pietruszki drobniutko siekamy.
Przygotowujemy również rondel z grubym dnem, o średnicy 20-24 cm, najlepiej z nieprzywierającą powłoką. Wlewamy do niego zimną wodę, a następnie przesiewamy partiami mąkę z ciecierzycy i bardzo dokładnie mieszamy za każdym razem tak, aby nie powstały grudki (czynność tę najlepiej wykonywać ręczną trzepaczką).
Kiedy już wmieszamy całą mąkę, stawiamy rondel na średnim ogniu, dodajemy sól i pieprz. Podgrzewamy cały czas mieszając, aby nie powstały grudki. Masa będzie robiła się coraz gęściejsza i coraz trudniejsza do mieszania. Gotujemy ją ok 35 minut cały czas mieszając a kiedy puści pierwsze bąble, zmniejszamy ogień i nie przerywając mieszania, gotujemy jeszcze ok. 10-12 minut.



Po tym czasie zdejmujemy rondel z ognia, dodajemy posiekaną natkę i dokładnie mieszamy. Przekładamy masę do wcześniej przygotowanej keksówki, dokładnie rozprowadzamy, ugniatamy na równo, odstawiamy do wystygnięcia a potem jeszcze na jakiś czas do lodówki, ok. 1 godz.
Oliwę lub olej podgrzewamy do ok. 180 stopni C .
Wyjmujemy powstały blok z  foremki i ostrym nożem kroimy na plasterki o grubości ok. 0,5 cm
Smażymy w głębokim tłuszczu na złoty kolor.
Kiedy panelle nabiorą już koloru, wyjmujemy z oleju i odsączamy na ręczniku papierowym.
Lekko solimy i od razu serwujemy. Opcjonalnie podajemy również cząstki cytryny do pokropienia.





Wykorzystaj mąkę z ciecierzycy

poniedziałek, 9 czerwca 2014

MERINGATA CON COULIS DI FRAGOLE czyli LODOWY TORT BEZOWY Z SOSEM TRUSKAWKOWYM

Latem nasz dom zapełnia sie gośćmi. Jedni zatrzymują się jedynie na relaksującą kolację na tarasie, inni na dłużej, na wakacje. W tym okresie, moje zamrażalniki zapełniają się waniliowym semifreddo na francuskiej bezie, które często serwuję na deser, polane sosem z truskawek. Sos truskawkowy doskonale przełamuje słodycz bezy i semifreddo oraz sprawia, że całość smakuje odświeżająco, w sam raz na lato.
Przepis jest autorstwa popularnego we Włoszech szefa - cukiernika Maurizio Santina, w wersji oryginalnej serwowany z  sosem z gorzkiej czekolady, ale upalne sycylijskie lato zachęciło mnie to eksperymentowania z owocami. Doskonale smakuje również z sosem z owoców leśnych lub malin.




SKŁADNIKI:
(tortownica ok. 23 cm)
BEZA FRANCUSKA:
140 G BIAŁEK (OK. 4 BIAŁKA)
140 G MIAŁKIEGO CUKRU
140 G CUKRU PUDRU
SEMIFREDDO WANILIOWE:
4 ŻÓŁTKA
100 G MIAŁKIEGO CUKRU
100 ML PEŁNEGO MLEKA
1 LASKA WANILII
300 ML ŚMIETANY KREMÓWKI (30 - 36 %TŁUSZCZU)
SOS TRUSKAWKOWY:
400 G TRUSKAWEK(MOGĄ BYĆ MROŻONE)

PRZYGOTOWANIE:

Piekarnik rozgrzewamy do 120 stopni C (bez termoobiegu).
Blachę z piekarnika wykładamy papierem do pieczenia, na środku odrysowujemy krążek o średnicy dna tortownicy (tej samej, którą później wykorzystamy do mrożenia naszego deseru). Wewnątrz wyrysowanej formy będziemy układać masę z białek.
Białka ubijamy na prawie sztywną pianę, a następnie po trochu dodajemy cukier miałki i kontynuujemy ubijanie, aż do wmieszania całych 140 g cukru miałkiego.
Powinna powstać sztywna i błyszcząca masa. Cukier przesiewamy przez sitko, a następnie dodajemy powoli do ubitych białek i delikatnie mieszamy tak aby wszystkie składniki się połączyły.
4-5 czubatych łyżek masy z białek rozprowadzamy w miarę równomiernie w środku odrysowanej wcześniej formy pozostawiając dookoła mniej więcej 1 cm od narysowanej krawędzi.
Resztę masy przy pomocy szprycy lub małą łyżeczką układamy dookoła okrągłej bezy, zachowując ok 1 cm odstępy między ymałymi bezami.
Blachę wkładamy do piekarnika zostawiając lekko uchylone drzwiczki i pieczemy przez ok 40 minut. po tym czasie małe bezy powinny być już upieczone, lekko spękane na wierzchu i chrupiące. Zdejmujemy je z blachy i kontynuujemy pieczenie dużej bezy przez ok. 30 minut. Piekarnik pozozstaje przez cały czas lekko uchylony. Beza powinna mieć kremowy kolor i być lekko spękana na wierzchu. Wyłączamy piekarnik i pozoztawiamy do całkowitego wystudzenia.
Semifreddo: żółtka ubijamy z cukrem na puszystą masę. Wanilię rozcinamy wzdłuż i wyskrobujemy nożykiem nasionka, dodajemy do mleka i całość doprowadzamy do wrzenia. Gorące mleko dodajemy powoli do żółtek kontynuując ubijanie. Powstałą masę wlewamy do garnka z grubym dnem i podgrzewamy na bardzo małym ogniu, cały czas mieszając (najlepiej trzepaczką), aż masa zacznie gęstnieć. Gorącą, puszystą masę zdejmujemy z ognia, wlewamy do miski i kontynuujemy ubijanie na średnich obrotach aż do wystygnięcia (aby masa szybciej wystygła możemy trzymać miskę w zimnej kąpieli wodnej).



Śmietanę ubijamy na prawie sztywno i delikatnie mieszamy z masą jajeczną.
Ścianki tortownicy wykładamy papierem do pieczenia tak, aby nieco wystawał poza krawędź. Na dnie tortownicy układamy spód bezowy, wlewamy masę z jajek i bitej śmietany i dekorujemy małymi bezami. Wstawiamy do zamrażalnika na minimum 8 godzin, najlepiej na całą noc.
Sos: Truskawki miksujemy dokładnie blenderem, a następnie przecieramy przez sitko. W ten sposób powstanie nam gładki sos bez malutkich pestek.
Każdy kawałek przed podaniem polewamy sosem z truskawek.






Dania na zimno - czyli co jeść w upalne dniLody, lody dla ochłody

czwartek, 5 czerwca 2014

TORTA SALATA CON VERDURE E CRUDO - TARTA Z WARZYWAMI I SZYNKĄ


W poście o Ballaro' opisałam Wam jedno z najbardziej kolorowych i charakterystycznych targowisk w Palermo, gdzie czasami zaglądam. Ostatnio coraz częściej,  niemal w każdą sobotę, udaję się na targ Mercato del contadino w pobliskiej dzielnicy Bonagia. To zupełnie odmienna rzeczywistość, coraz bardziej mi bliska, szczególnie po  wielu alarmujących informacjach na temat jakości żywności kupowanej w sieciówkach i marketach.

To niewielkie targowisko jest miejscem spotkań lokalnych producentów i rolników z mieszkańcami Palermo.
Kolorowe stragany, lokalne i sezonowe produkty, kameralna atmosfera i o dziwo ceny niemal identyczne z marketowymi.  Nie jest to w pełni targ ekologiczny ale skupia on lokalnych producentów zrzeszonych w organizacji Coldiretti, która kontroluje jakość produktów pojawiających się na straganch.
W Palermo jest kilka takich targów, w różnych dniach tygodnia.

Jak zwykle przesadziłam z zakupami, ale kiedy te wszystkie warzywa tak pięknie uśmiechają się ze skrzynek, a zaprzyjaźniony mleczarz częstuje wspaniałymi serami z certyfikatami eco, to nie mogę się powstrzymać od ich kupienia.
Z tych wspaniałych zdobyczy powstała pyszna  tarta, bardzo śródziemnomorska, idealna na przystawkę lub letni obiad.





SKŁADNIKI:

1 PORCJA GOTOWEGO CIASTA FRANCUSKIEGO
1 BAKŁAŻAN
2 POMIDORY
2 CUKINIE
250 G PIECZAREK
200 G SERA MOZZARELLA
100 G MIĘKKIEGO SERA PECORINO LUB SERA TYPU BRIE
4 ŁYŻKI TARTEGO PARMEZANU
100 G SZYNKI PARMEŃSKIEJ LUB SPECK LUB SZWARDZWALDZKIEJ
5 LISTKÓW BAZYLII
3-4 GAŁĄZKI NATKI
2-3 LISTKI ŚWIEŻEJ SZAŁWII
1 ZĄBEK CZOSNKU
 1 ŁYŻKA LISTECZKÓW ŚWIEŻEGO TYMIANKU
1 ŁYŻKA SOKU Z CYTRYNY
OLIWA Z OLIWEK EXTRA VIRGIN
SÓL I PIEPRZ
1 JAJKO

PRZYGOTOWANIE: 

Piekarnik rozgrzewamy do 180 stopni C (z termoobiegiem).
Mozzarellę odcedzamy z płynu, kroimy w plastry grubości ok. 0,5 cm, układamy na sitku i odstawiamy na bok (temperatura pokojowa). Pozbędziemy się w ten sposób nadmiaru wody, który może rozmoczyć tartę. 
Wszystkie warzywa dokładnie myjemy.
Bakłażany kroimy w plastry o szerokości ok. 1 cm, cukinie o szerokości ok. 0,5 cm. Blachę wykładamy papierem do pieczenia. Układamy na niej plastry bakłażanów i cukinii, lekko smarujemy oliwą z obu stron i nieco solimy. Wkładamy do nagrzanego piekarnika i pieczemy ok. 15 minut. Po ok. 10 minutach sprawdzamy i ewentualnie przewracamy nasze plastry. Upieczone warzywa powinny być miękkie i lekko rumiane. Po upieczeniu przekładamy je do większej miski. 
Pieczarki kroimy w plastry o grubości ok. 1 cm, wrzucamy na suchą patelnię z nieprzywierającą powłoką i przez ok. 5 minut na średnim ogniu odparowujemy z nich wodę. Kiedy patelnia ponownie będzie sucha, skrapiamy je odrobiną oliwy, lekko solimy  i podsmażamy chwilę aby się nieco zrumieniły. Po usmażeniu wrzucamy je do miski z pieczoną cukinią i bakłażanem.
Przygotujemy marynatę do warzyw: większe listki ziół rwiemy na mniejsze kawałki, czosnek obieramy i kroimy w plasterki, a następnie wszystko wrzucamy do moździerza, dodajemy szczyptę soli, pieprzu i ucieramy, dodajemy sok z cytryny, ucieramy dalej, a następnie ok. 4 łyżek oliwy. Powinien powstać gęsty sos. Możecie również zrobić to w blenderze. Tak przygotowanym sosem polewamy upieczone warzywa i delikatnie mieszamy, odstawiamy.
Pomidory kroimy na ćwiartki, wykrawamy gniazda nasienne a następnie kroimy je na mniejsze paski. Ser pecorino lub brie kroimy w plasterki o grubości ok. 2-3 mm.
Formę do tarty (lub zwykłą brytfankę jeżeli ciasto francuskie jest prostokątne) wykładamy ciastem razem z papierem w który jest zawinięte tak, aby część ciasta wychodziła na ścianki formy. Ciasto nakłuwamy widelcem na całej powierzchni. Na dnie układamy luźno plasterki miękkiego sera a następnie plastry cukinii, dość gęsto. 

 

 

Teraz kolej na plastry szynki tak, aby równomiernie przykryła całą powierzchnię, na szynce rozrzucamy pieczarki, układamy plastry odsączonej mozzarelli, paseczki pomidorów, a następnie całość w miarę równomiernie przykrywamy plastrami upieczonych bakłażanów. Tak przygotowaną tartę posypujemy płatkami parmezanu, wystające brzegi ciasta delikatnie zaginamy w stronę nadzienia, smarujemy rozbełtanym jajkiem i wstawiamy do nagrzanego piekarnika (180-200 stopni C). Pierwsze 10 minut z termoobiegiem, a później już bez. Po ok. 25 - 30 minutach tarta powinna być gotowa, a wystające brzegi ciasta złoto - brązowy  kolor.
Jeżeli w trakcie pieczenia ser na wierzchu zacznie się za bardzo rumienić, to możemy przykryć tartę folią aluminiową, błyszczącą stroną do góry.
W czasie pieczenia warto również skontrolować (mniej więcej po 15 minutach) czy nadzienie nie jest zbyt mokre i w tym przypadku, w miejscach gdzie zauważyliście trochę płynu przyłożyć na chwilę kuchenny ręcznik papierowy.
 
 


piątek, 30 maja 2014

TABBOULEH CZYLI SAŁATKA Z KUSKUSU

W potrawach sycylijskich odnajdziemy wiele smaków kuchni arabskiej.  Kuskus jest jednym z tych produktów, które na stałe zadomowiły się w sycylijskim menu. Co roku, w drugiej połowie września, w nadmorskiej miejscowości San Vito lo Capo (25 km od Trapani) odbywa się Cous Cous Fest, na który przybywają tłumy. Główną atrakcją są prestiżowe zawody w przygotowaniu potraw z kuskusu przez kucharzy z całego świata. Imprezie towarzyszą warsztaty, wystawy i występy artystów. Najsłynniejsze danie tego regionu to cous cous di pesce, czyli kuskus z owocami morza i rybą.

W sezonie letnim kuskus podaje się bardzo często w  formie odświeżającej sałatki, bardzo zbliżonej do arabskiego tabbouleh (nazwa ta pochodzi z jednego z dialektów syryjsko - palestyńskich i oznacza "lekko pikantne"). W wersji tradycyjnej, w krajach arabskich, zamiast kuskusu używa sie bulguru.

Proponuję wam chrupiącą sałatkę, pełną warzyw i wspaniale pachnącą świeżą miętą, która będzie doskonałym dodatkiem do mięs z grilla, zamiast klasycznej sałatki ziemniaczanej. 

Jest tu wprawdzie trochę siekania, ale możecie zrobić ją nawet dzień wcześniej i przechować w lodówce.






SKŁADNIKI:

300 G KUSKUSU
2 ZĄBKI CZOSNKU
1 MAŁA MARCHEWKA
1 MAŁA CUKINIA
3 POMIDORY
1/2 DŁUGIEGO OGÓRKA
1/2 ŻÓŁTEJ PAPRYKI
1 DYMKA
1 JABŁKO
1 GARŚĆ SIEKANEJ NATKI
2 GARŚCIE SIEKANEJ ŚWIEŻEJ MIĘTY
2 CYTRYNY
6 ŁYŻEK OLIWY
SÓL, PIEPRZ
LISTKI MIĘTY DO DEKORACJI

PRZYGOTOWANIE:

Marchewkę i ogórek myjemy i obieramy ze skórki, a następnie siekamy w drobną kostkę. Cukinię, paprykę oraz dymkę dokładnie myjemy i również drobno siekamy. Wsypujemy posiekane warzywa do miski, mieszamy razem, a następnie wyciskamy do nich sok z jednej cytryny, dodajemy 3 łyżki oliwy, solimy i pieprzymy. Całość dokładnie mieszamy i odstawiamy na bok. Umyte pomidory kroimy na ćwiartki i wykrawamy gniazda nasienne, a następnie drobno siekamy i wsypujemy do osobnej miseczki, odstawiamy na bok.
Przygotowujemy kuskus: czosnek przeciskamy przez praskę, wrzucamy do rondla, dodajemy 1 łyżkę oliwy i lekko podduszamy (2-3 minuty). Zdejmujemy z palnika, dodajemy suchy kuskus i dokładnie mieszamy, a następnie postępujemy według wskazówek podanych na opakowaniu.
Odstawiamy do wystudzenia.
Jabłko myjemy i wykrawamy gniazda nasienne, a resztę siekamy w drobną kosteczkę.

W dużej misce mieszamy przygotowany kuskus ze wszystkimi posiekanymi warzywami, łącznie z sosem, który powstał po dodaniu soli, oliwy i cytryny. Dodajemy pomidora, jabłko oraz posiekane zioła. Wszystko mieszamy dokładnie, ale delikatnie i ewentualnie dodajemy jeszcze trochę soku z pozostałej cytryny oraz oliwę. Doprawiamy solą i pieprzem do smaku. Dekorujemy listkami świeżej mięty i odstawiamy do lodówki na ok. 1 godzinę.    

Sugestie: jeżeli nie przepadacie za smakiem surowej papryki, to możecie spokojnie zastąpić ją grillowaną ( nawet ze słoika).










wtorek, 20 maja 2014

CASSATA AL FORNO - SERNIK PO SYCYLIJSKU

Oto sycylijska wersja sernika, czyli krem ze świeżej ricotty zapieczony w kruchym cieście.
Deser ten został stworzony w czasach panowania Arabów na Sycylii (ok. X w.) i dał początek najsłynniejszemu chyba deserowi kuchni sycylijskiej, jakim jest cassata siciliana, która jest wersją niepieczoną.

Nazwa cassata pochodzi najprawdopodobniej od arabskiego słowa "Quas'at", który oznacza okrągłą, dużą miskę.
Na Sycylii, do przygotowania używa się ricotty owczej, ale z powodzeniem możecie zrobić to ze zwykłą ricottą z mleka krowiego, w smaku będzie po prostu delikatniejsza.



SKŁADNIKI:
(tortownica ok. 23 cm)

KRUCHE CIASTO:
250 G MĄKI PSZENNEJ
100 G CUKRU
100 G MASŁA
1 JAJKO CAŁE
1 ŻÓŁTKO
15 G PROSZKU DO PIECZENIA
NADZIENIE: 
700 G SERA RICOTTA
100 G CUKRU
1 ŁYŻKA CUKRU WANILIOWEGO
LUB
1- 1,5 ŁYŻECZKI NATURALNEGO EKSTRAKTU Z WANILII
GARŚĆ CHIPSÓW CZEKOLADOWYCH 
LUB GORZKIEJ CZEKOLADY POKROJONEJ W DROBNĄ KOSTKĘ

PRZYGOTOWANIE:

Ricottę wrzucamy na duże sitko, podstawiamy naczynie i zostawiamy, aby dobrze odciekła.
Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni C, bez termoobiegu.
Mąkę siekamy razem z masłem i cukrem, aż połączą sie w grudki przypominające duże okruchy chleba. Jajko i żołtko rozbijamy do  miseczki i lekko roztrzepujemy, a następnie dodajemy je do naszej mąki z cukrem i masłem, lekko mieszamy, dodajemy proszek do pieczenia i szybko wyrabiamy ciasto tak, aby wszystkie składniki się połączyły i powstała gładka bryła. Owijamy folią spożywczą i wkładamy do lodówki.

Przygotowujemy nadzienie: serwatkę, która odciekła z ricotty wylewamy. Ricottę przecieramy przez sitko do miski, dodajemy cukier i ucieramy, aby składniki się połączyły i powstała kremowa masa, następnie dodajemy ekstrakt waniliowy oraz chipsy czekoladowe lub siekaną czekoladę i mieszamy delikatnie. 
Tortownicę lekko natłuszczamy i wysypujemy tartą bułką. Ciasto wyjmujemy z lodówki. Oddzielamy mniej więcej 2/3 ciasta, rozwałkowujemy i wylepiamy nim formę łącznie ze ściankami tak, aby można było włożyć nadzienie. Spód i boki lekko nakłuwamy w kilku miejscach, a następnie wkładamy przygotowany krem z ricotty, rozprowadzamy równomiernie, pamiętając aby ok. 0,5 cm ciasta wystawało na ściankach foremki. Pozostałą część (1/3) ciasta rozwałkowujemy, przykrywamy krem i sklejamy razem z ciastem, które wystawało na ściankach. Na środku robimy niewielkie nacięcie, na krzyż. Wkładamy ciasto do nagrzanego piekarnika i pieczemy ok. 30 minut lub do czasu aż nabierze złoto - brązowego koloru.







czwartek, 8 maja 2014

MIASTECZKO CASTELBUONO I GÓRY MADONIE

Castelbuono to jedno z moich ulubionych miejsc na Sycylii. Niewielkie miasteczko ze średniowiecznym zamkiem (Castello dei Ventimiglia) położone jest w górach w Parku Krajobrazowym Gór Madonie. Od Palermo to godzina drogi, natomiast z bardzo turystycznego Cefalù niewiele ponad 20 minut samochodem. Park Narodowy Madonie to przepiękne górskie widoki, zimą działają tu wyciągi narciarskie (Piano Bataglia, Piano Zucchi), malownicze, średniowieczne miasteczka na wzgórzach, gaje oliwne oraz wspaniała kuchnia. 


widoki w górach Madonie
Castello dei Ventimiglia

Unikatowym produktem tych stron jest MANNA (nie ma nic wspólnego z kaszą manną). Jest to  wyciekający z pnia jesionu mannowego sok mleczny, który pod wpływem letniego, gorącego powietrza zastyga w grudki, zbierane i przetwarzane na różne sposoby. Manna ma właściwości lecznicze i odżywcze. Jest słodka, ale mogą ją spożywać diabetycy.
W Castelbuono można kupić Mannę w czystej postaci grudek, jak również przetworzoną w formie kosmetyków lub produktów spożywczych.
Miasteczko słynie również ze wspaniałej kuchni. Zawsze odwiedzam uroczą knajpkę Antico Baglio, gdzie tradycyjnie zamawiam pierożki nadziewane prawdziwkami i ricottą z sosem z Manny i szałwii czyli panzerotti ai porcini e ricotta in salasa di Manna e salvia.
Po pysznym obiedzie obowiązkowa jest wizyta w cukierni braci Fiasconaro na głownym placu. Koniecznie musicie spróbować torroncini (cukierki nugatowe z różnymi orzechami) oraz drożdżowych ciast z kremami: z Manny (oro di manna), pistacji (oro verde), migdałów (oro bianco) lub kawy (oro nero).


plac główny w Castelbuono
przejście od zamku w stronę placu
 kościół Maria Santissima Assunta
smakołyki z Fiasconaro

Wracajac z Castelbuono w stronę Palermo i Cefalu zamiast jechać na ładną, ale w sezonie niestety dość zatłoczoną plażę, zatrzymajcie się na kąpiel w okolicach miasteczka St. Ambrogio - plaża wprawdzie kamienista ale zdecydowanie warto, jest dużo mniej uczęszczana, woda ma przepiękny kolor, przy dobrej pogodzie na horyzoncie można dostrzec Wyspy Eolskie.